Ostatnio mało koralikuję i niewiele zajmuję się rękodziełem. Jednak coś tam sobie dłubię i to coś Wam dzisiaj mogę pokazać.
Najpierw bransoletka, która powstała tylko dlatego, że koniecznie musiałam połączyć ze sobą trzy kolory: morski, turkusowy i zmrożony niebieski. Bardzo mi się ten zestaw podobał, więc utkałam spiralnym herringbonem tę bransoletkę:
Natomiast druga bransoletka powstała do kompletu z limonkowym naszyjnikiem (który możecie dokładniej obejrzeć tutaj):
Miłego dnia :)








