sobota, 26 maja 2018

Beżowy sweter z warkoczem i Figa

Dzisiaj pokażę Wam sweter zrobiony kilka tygodni temu. Pasuje on bardziej na zimową pogodę, ale długo czekał na dokończenie i zdjęcia.
Zrobiłam go z włóczki Angora Ram (40% moher, 60% akryl) i Alize Cotton Gold (55% bawełna, 45% akryl) drutami nr 5,5 oraz 4. Jedyną ozdobą swetra jest warkocz na 8 oczek i krzyżowany co 20 rzędów. Obie włóczki są w beżowych odcieniach i razem dały piękny delikatny melanż. Sam sweter ma, jak to u mnie bywa najczęściej, prostą konstrukcję, czyli przód i tył robione oddzielnie, a rękawy dorabiane prosto z brzegów ramion.



Kiedy robiłam zdjęcia swetrowi na dworze, to towarzyszyła mi Figa. Dało się ją uchwycić na zdjęciach tylko wtedy jak obgryzała patyk. Tylko w jej przypadku musi to być patyk dużych rozmiarów, czyli najlepiej drewniany pieniek ;) Ostatnio dorwała się do sterty drewna i znalazła sobie kawałek brzozowego pniaka i nim właśnie najchętniej się bawi. Łapie go w zęby i gania z nim po ogrodzie i muszę powiedzieć, że wygląda to dość komicznie, bo ten pieniek jest naprawdę spory. Ale ile ma z nim radochy :)



Życzę wszystkim pięknego słonecznego weekendu, buziaki :)

wtorek, 13 lutego 2018

Figa, Figusia, Figunia

Niedługo minie pół roku odkąd Figa jest u nas w domu. Jest radosnym psem z małymi dziwactwami.
Do tej pory nie chce wchodzić na zabudowane schody albo czasem nagle przypomni sobie, że boi się wchodzić do pokoju i próbuje wejść do niego tyłem...
Ale potrafi szybko się uczyć i już nie ma problemu z pokazaniem czy chce jeść, czy chce na dwór. Po prostu wystarczy ją zapytać, a Figa biegnie do kuchni lub drzwi wejściowych. To bardzo ułatwia codzienne życie.
Jest niesamowicie wielką pieszczochą - bardzo lubi się do nas przytulać, nawet zdarza jej się wejść nam na kolana i tak zasypiać. Owija się nam wokół nóg jak kot, co sobie tłumaczę, że nie jest jeszcze taka pewna siebie. No chyba że wychowywała się z kotami. Prawdę mówiąc nie do końca wiem co to może znaczyć.
Na dworze uwielbia biegać z kijem w zębach i nawet nie trzeba go jej rzucać. Wystarczy, że go złapie i już może się bawić wiele minut biegając z nim w tę i z powrotem. Ma niespożyte siły i energię.
A na swoje imię bardzo mocno reaguje, nieważne w jaki sposób je odmienimy, czy zdrobnimy.

A tutaj Figa na zdjęciach zrobionych w styczniu i lutym:



Jak widać ma ładną i błyszczącą sierść. Po wzięciu Figi ze schroniska nie wykąpaliśmy jej, żeby nie dodawać jej więcej stresu, a po kilku dniach okazało się, że nie ma takiej potrzeby. Ku naszemu zdziwieniu jest prawie bezzapachowym psem. Ale za to gubi sierść ponad wszelką miarę.

I tak powolutku żyjemy sobie z naszym kundelkiem, z dnia na dzień coraz lepiej się poznając i dogadując ;)

Pozdrawiam Was serdecznie, życzę miłego wieczoru :)

poniedziałek, 5 lutego 2018

Sweter z włóczki cieniowanej

Mam do pokazania następny sweter. Zrobiłam go jeszcze w styczniu. Użyłam dwóch włóczek - jedna to cieniowana Alize superlana klasik BD (75% akryl, 25% wełna), druga to Angora Ram (40% moher, 60% akryl). Dziergałam drutami nr 7 i 6 (ściągacze).



Jak widzicie sweter ma prostą formę, tak jak moje ostatnie udziergi. Sam dobór włóczek daje wyrazistość swetrowi i nic więcej tu nie potrzeba.
Gruba włóczka i prosta forma powodują, że praca idzie szybko, a ja w krótkim czasie mogę się cieszyć nowym ciuszkiem. To lubię :)

Pozdrawiam wszystkich cieplutko, buziaki :)

czwartek, 18 stycznia 2018

Niebiesko-szary sweter z resztek włóczek

Dzisiaj chcę Wam pokazać sweter, który wydziergałam z różnych niebieskich i szarych włóczek. Wykorzystałam sporo resztkowych kłębuszków, które samodzielnie nie wystarczyłyby na większą pracę. Sweter w dużej mierze składa się z moherku i innych kudłatych wełenek. Mocno przez to podgryza, ale z podkoszulką dam radę go nosić.



Dziergałam na drutach nr 7, a ściągacze na nr 5. Rękawy mają długość 3/4. Większość moich swetrów ma takiej długości rękawy. Nie muszę ich wtedy podwijać i nie przeszkadzają mi przy wykonywaniu jakichkolwiek czynności.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

piątek, 12 stycznia 2018

Szary sweterek

Dzisiaj pokażę Wam prosty sweterek wydziergany z dwóch włóczek - jedna to Alize angora gold (80% akryl, 20% wełna/moher), a druga Alize cotton baby soft (50% bawełna, 50% akryl). Obie włóczki są w odcieniu szarości. Połączyłam je razem i dziergałam drutami nr 5,5, ściągacze drutami nr 4. Pod koniec pracy musiałam zamówić motki włóczki bawełnianej, bo zabrakło mi odrobinę na rękawy i dekolt. Kiedy wyjęłam włóczkę z paczki i porównałam z tą, którą dziergałam do tej pory, to okazało się, że włóczka ma zupełnie inny kolor. To nawet nie była różnica w odcieniach, to po prostu była zupełnie inna barwa. Sprawdziłam numer koloru, ale się zgadzał. Sprawdziłam jeszcze numer partii i był inny, więc zrozumiałam w czym tkwi problem. Ale to nie zmieniło faktu, że miałam inny kolor włóczki niż potrzebowałam. No cóż, sweter i tak zamierzałam dokończyć, więc po prostu na końcach rękawów zrobiłam po trzy paski nową nitką dodając do niej cienką srebrną niteczkę. Dekolt wykończyłam również nową włóczką i srebrną nitką. Rękawy są długości 3/4. Całość jest miła i miękka.



Ostatnio podobają mi swetry z moheru w połączeniu z innymi włóczkami i kilka moherkowych wełenek czeka na wykorzystanie.

Dziękuję za pochwały mojego swetra z resztek włóczek z ostatniego posta :)

Życzę miłego weekendu :)

wtorek, 9 stycznia 2018

Worek pokutny, czyli sweter z resztek włóczek

Jeszcze w poprzednim roku zrobiłam sobie obszerny rozpinany sweter z resztek różnych włóczek. Dziergałam drutami nr 8 potrójną nitką. Wykorzystałam wzór podwójnego ryżu. Sweter jest bardziej rozpinany niż zapinany, bo nie zrobiłam żadnych dziurek i nie przyszyłam guzików. Miał być taki do owinięcia się albo szybkiego narzucenia na plecy w razie konieczności wyjścia na dwór. Kolorystyka swetra jest wynikiem posiadanych zapasów. Do szaro-zielonej nitki bazowej dodawałam dwie inne włóczki odpowiadające grubością.

Mój mąż, jak zobaczył co dziergam stwierdził, że robię chyba worek pokutny i tak już zostało ;) Faktycznie sweter nie porywa może urodą, ale spełnia swoje zadanie i grzeje, bo ma w sobie sporo wełny. A przy okazji troszkę też drapie, więc na swoją nazwę w zupełności zasłużył ;)

A tu worek pokutny w całej okazałości:



Pozdrawiam Was cieplutko, miłego wieczoru :)

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Co przeczytałam w 2017 roku - podsumowanie

Witajcie w Nowym 2018 Roku. Niech ten rok będzie dla nas wszystkich łaskawy i da nam dużo zdrowia, chęci działania i możliwość spełniania naszych planów i marzeń oraz mnóstwo czasu na realizację tychże planów :)

Przy okazji chciałabym też bardzo podziękować za wszystkie życzenia świąteczne :)

A teraz pora na moje osiągnięcia czytelnicze. Nie było najgorzej, bo trzymam moją średnią z poprzednich lat i w 2017 r. przeczytałam 41 książek.

A oto i one:

1. Immunitet - Remigiusz Mróz
2. Fortuna i namiętności. Tom II. Zemsta - Małgorzata Gutowska-Adamczyk
3. Zbieg okoliczności - Katarzyna Pisarzewska
4. Granat poproszę - Olga Rudnicka
5. Tajemnica zamku - Krystyna Mirek
6. Wyrok - Mariusz Zielke
7. Czarny księżyc - Winston Graham
8. Ekspozycja - Remigiusz Mróz
9. Woda utleniona. Na straży zdrowia - Iwan Nieumywakin
10. Powrót do marzeń - Dorothea Benton Frank
11. Błękitny Zamek - Lucy Maud Montgomery
12. Lawendowe dziewczyny - Clair Cook
13. Cena szczęścia - Krystyna Mirek
14. Życie na wynos - Olga Rudnicka
15. Stateczna i postrzelona - Monika Szwaja
16. Grzesznica - Dorota Wachnicka
17. Uwikłanie - Zygmunt Miłoszewski
18. Cztery łabędzie - Winston Graham
19. Bożyszcze tłumów. Tom I - Jackie Collins
20. Bożyszcze tłumów. Tom II - Jackie Collins
21. Tamto cudowne lato - LaVyrle Spencer
22. Smak marzeń - LaVyrle Spencer
23. Duma i uprzedzenie - Jane Austen
24. Eden - Lincoln Child
25. Polska da się lubić - Steffen Möller
26. Prawdziwa miłość - Krystyna Mirek
27. W upale i kurzu - Ruth Prawer Jhabvala
28. Prędkość - Dean Koontz
29. Sprawa Niny Frank - Katarzyna Bonda
30. Odwet - Jilliane Hoffman
31. Fala gniewu - Winston Graham
32. Inwigilacja - Remigiusz Mróz
33. Punkt widokowy - Michael Connelly
34. Tylko martwi nie kłamią - Katarzyna Bonda
35. Słodkie życie - Krystyna Mirek
36. Stacja Jagodno. Zaplątana miłość - Karolina Wilczyńska
37. Stacja Jagodno. Marzenia szyte na miarę - Karolina Wilczyńska
38. W cieniu władzy - Viveca Sten
39. Grażyna - Adam Mickiewicz
40. Podarunek - Krystyna Mirek
41. Światło w Cichą Noc - Krystyna Mirek

Mój mąż tym razem przeczytał mniej książek niż poprzednio, ale i tak jest lepszy ode mnie, bo ma na swoim koncie 48 pozycji.

Pozdrawiam Was serdecznie, buziaki :)