Niedawno otrzymałam przesyłkę od Kryski z bloga Z wełny, lnu i bawełny. Jako jedna z kilku osób, które wygrały w jej candy dostałam takie oto śliczności:
woreczek na suszoną miętę, która była również w paczce i podkładkę
oraz anielinkę
Krysia sprawiła mi ogromną niespodziankę :) Oglądałam na wielu blogach takie anielice, a w końcu mam taką na własność :) No i jak tu się nie cieszyć, gdy ktoś robi takie wspaniałe prezenty :)
Bardzo Ci dziękuję Krysiu :)))
*****
Dzisiaj mąż wyszedł przed dom i znalazł trzy grzybki, prawdziwki. Największy ważył 1 kg... Właśnie idą do suszenia, bo wszystkie okazały się zdrowe. Dla zobrazowania tych "maluchów" zdjęcie robione z pudełkiem zapałek.
Życzę Wam miłego weekendu :)





