Przez te dwa miesiące przeczytałam cztery książki.
Jasnowidz - Bartłomiej Biesiekirski
Bilbord - J. D. Bujak
Stulecie Winnych. Ci, którzy walczyli. Tom II - Ałbena Grabowska
Stulecie Winnych. Ci, którzy wierzyli. Tom III - Ałbena Grabowska
Dokończyłam trylogię Ałbeny Grabowskiej. Mam z nią lekki problem, bo same książki czytało mi się dość szybko i przyjemnie, ale kompletnie nie byłam w stanie polubić bohaterów. Może trochę sympatii czułam do męskich postaci, ale kobiety w opisywanej rodzinie były według mnie niezbyt sympatyczne, często nabzdyczone i obrażone na cały świat. Dzieci w rodzinie Winnych były przemądrzałe, nad wiek rozwinięte i zachowywały się i myślały jak dorośli. Nawet kiedy główne bohaterki robiły coś dobrego, to i tak nie wzbudzało to u mnie w stosunku do nich pozytywnych uczuć. No nie mogłam się przemóc i choć trochę polubić postaci powieści ;)
Ciekawa jestem Waszych wrażeń po przeczytaniu tej trylogii, bo już sama nie wiem, czy to ja mam tak spaczone postrzeganie świata ;)
Pozdrawiam serdecznie :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz