Znowu wydziergałam sweter, tym razem wielobarwny. Robiłam go z trzech nitek. Jedna to kolorowa włóczka skarpetkowa, do niej dołożyłam nitkę granatową i brązową. Wyszedł mocno kolorowy sweter, choć przez dodatek tych dwóch włóczek trochę jednak stonowany. Użyłam drutów nr 8, a do ściągaczy nr 7. Sweter był robiony w częściach, czyli tył i przód osobno, a potem rękawy od góry z nabranych na ramionach oczek. Do zszycia zostają rękawy i boki. Taki sposób dziergania swetrów lubię najbardziej, choć nie przepadam za zszywaniem. Ale za to końce nitek mogę ukryć w szwach, co według mnie jest najwygodniejsze.
Jest lato, a ja mam rozpoczęty następny sweter na zimę. Postanowiłam, że spróbuję wykorzystać jak najwięcej włóczek, których mam sporo w pudłach i nie będę na razie kupować nowych wełenek, choć oferta sklepów internetowych bardzo kusi ;)
Pozdrawiam serdecznie :)



Idziesz jak burza, piekny sweter czyli wykorzystujesz zapasy ,też tak chciałam ale nie udaje mi się.W sumie to nie wiem czy mam tyle wloczki na kolejny sweter na chusty, skarpety i drobne robótki jest.Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńNie zawsze mam dość dużo włóczki na cały sweter, więc łączę ze sobą różne nitki i wtedy okazuje się, że tej włóczki jest całkiem sporo. Pozdrawiam :)
UsuńPatrząc na Twoje poczynania, przypominam sobie czasy, gdy robiłam w krótkim czasie kilka swetrów.
OdpowiedzUsuńA dziś wszystkie druty leżą zapakowane w pudle.
Super sweter z wykorzystaniem zasobów włóczkowych.
Pozdrawiam ciepło
Akurat naszło mnie na grube swetry i dziergam póki mam chęci. Pozdrawiam :)
UsuńSuper sweter. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję Ewo :) Pozdrawiam :)
UsuńWygląda fantastycznie!!! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję :) Pozdrawiam :)
UsuńPiękny sweterek. Bardzo lubię takie melanżowe. Masz rację nowe włóczki kuszą bardzo. Ja też się ograniczam i wykorzystuję to co mam. Pozdrawiam serdecznie ♥️
OdpowiedzUsuńChciałoby się nowych wełenek, ale staram się nie ulegać zachciankom, bo ile tego można mieć ;) Pozdrawiam :)
UsuńPięknie wyszedł Ci ten sweter. Taki melanżowy :)
OdpowiedzUsuńDla mnie najlepszym przypomnieniem, żeby nie kupować za dużo jest spojrzenie na stan konta ;P
Pozdrawiam serdecznie
O tak, stan konta może dobitnie wybić z głowy różne pomysły :) Pozdrawiam :)
UsuńKażdy sposób robienia jest dobry jeśli spełnia końcowe oczekiwania i daje zadowolenie. A jak widać na zdjęciach to jest się z czego cieszyć. Melanżowe sweterki zawsze zaskakują niepowtarzalnością. To wielka przyjemność nosić taki piękny sweterek. Teraz zima nie będzie Ci już straszna😄
OdpowiedzUsuńTyle jest sposobów dziergania, a ja wciąż lubię ten zwykły i znany od lat. Pozdrawiam :)
UsuńAle piękny i pomysłowy sweter! Połączenie kolorowej włóczki z granatem i brązem brzmi bardzo ciekawie — z pewnością wyszedł wyjątkowy, a jednocześnie harmonijny. Podziwiam cierpliwość i talent do dziergania, szczególnie że już powstaje kolejny projekt na zimę. 😊
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo i pozdrawiam :)
UsuńAniu sweterek wyszedł wspaniale fajne przełamanie kolorków no i zapasy wykorzystujesz 😀 niech się dobrze nosi 😀 pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję Beatko :) Pozdrawiam :)
UsuńBardzo ładny sweterek .
OdpowiedzUsuńDziękuję i pozdrawiam :)
UsuńBardzo fajny 👍
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Pozdrawiam :)
Usuń