Jakiś rok temu zrobiłam dwa fronty szydełkowe na poduchy. Chciałam doszyć tyły z materiału, ale obie prace odłożyłam i nie bardzo potem chciało mi się za nie zabrać. Kilka dni temu stwierdziłam, że coś jednak trzeba z nimi zrobić, więc fronty zszyłam, a potem dorobiłam klapkę zapinaną na trzy guziczki. I w końcu jest poszewka. Miały być dwie, a wyszła jedna. Ale lepsza jedna, niż żadna.
A to tył z klapką:
Poduszka ma wymiary 40x40 cm. Powstała w ramach utylizacji starych zapasów włóczkowych.
Miłego dnia :)


