piątek, 4 września 2026

Przeczytane w lipcu i sierpniu

Przez te dwa miesiące przeczytałam cztery książki.

Jasnowidz - Bartłomiej Biesiekirski

Bilbord - J. D. Bujak

Stulecie Winnych. Ci, którzy walczyli. Tom II - Ałbena Grabowska

Stulecie Winnych. Ci, którzy wierzyli. Tom III - Ałbena Grabowska

Dokończyłam trylogię Ałbeny Grabowskiej. Mam z nią lekki problem, bo same książki czytało mi się dość szybko i przyjemnie, ale kompletnie nie byłam w stanie polubić bohaterów. Może trochę sympatii czułam do męskich postaci, ale kobiety w opisywanej rodzinie były według mnie niezbyt sympatyczne, często nabzdyczone i obrażone na cały świat. Dzieci w rodzinie Winnych były przemądrzałe, nad wiek rozwinięte i zachowywały się i myślały jak dorośli. Nawet kiedy główne bohaterki robiły coś dobrego, to i tak nie wzbudzało to u mnie w stosunku do nich pozytywnych uczuć. No nie mogłam się przemóc i choć trochę polubić postaci powieści ;)

Ciekawa jestem Waszych wrażeń po przeczytaniu tej trylogii, bo już sama nie wiem, czy to ja mam tak spaczone postrzeganie świata ;)

Pozdrawiam serdecznie :)


6 komentarzy:

  1. Czytam bardzo dużo ,codziennie.Dostałam z biblioteki książki na własność -myślę że ktoś oddał bo likwidował -DANIELLE STEEL ,26 pozycji i teraz to czytam.Lubię czytać jednego autora by mieć pogląd na jego pisanie.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, że biblioteka podzieliła się swoimi zbiorami. Ja ostatnio zaniosłam trochę książek do mojej biblioteki, niech ktoś inny również z nich skorzysta. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Cztery to też dużo. Niestety do tej pory nie bardzo miałam czas na czytanie. Chociaż i teraz czasu mało. Może kiedyś bo lubię czytać. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicjo, to w takim razie życzę Ci, żebyś miała więcej czasu na ulubione zajęcia :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Nie polubiłam się ze Stuleciem i porzuciłam. Szkoda mi było czasu na coś, co mnie irytuje. Pozostałych dwóch nie znam.
    Przez ostatnie dni niewiele przeczytałam, hehe, chociaż byłam na zlocie miłośników książek :P Taka ironia. Ostatnio czytam więcej znowu luźnych obyczajówek, bo stresy codzienności nie zawsze pozwalają mi się skupić na moich ulubionych biografiach czy reportażach.
    Miłego tygodnia! Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię niedokończonych książek, więc doczytałam do końca. Ale spodziewałam się po tej autorce czegoś lepszego. Pozdrawiam :)

      Usuń