czwartek, 10 lipca 2014

Misz-masz energetyczny

Bransoletka w podobnych kolorach jak pokazywana w ostatnim poście, ale w misz-maszowym wydaniu.






Tutaj również zrobiłam guziczki z koralików. Myślę, że teraz w ten sposób będę robić zapięcia, bo guziczki będę miała zawsze dopasowane do pracy i nie zabraknie mi półfabrykatów do wykończenia bransoletki.

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie :)

poniedziałek, 7 lipca 2014

Herringbone - bransoletka na lato z energią

Mój ulubiony ścieg znów w użyciu. Raz na jakiś czas muszę coś herringbonem podłubać i już ;) I tym razem też próbowałam zutylizować część koralików, więc bransoletka na początku jest trochę inna niż na końcu.




Zapięcie jak zwykle z guziczków i pętelek, a guziki robione przeze mnie z koralików.

Życzę Wam pięknego i słonecznego dnia :)

środa, 2 lipca 2014

Bransoletka z perełkami

W magazynie Beadwork (numer April/May 2014, str. 58) zobaczyłam bransoletkę autorstwa Eveliny Palmontovej, która bardzo mi się spodobała (bransoletka oczywiście). Poszperałam w moich skarbach i znalazłam trochę materiałów na jej zrobienie. Oryginalna bransoletka składa się z siedmiu jednakowych elementów, ja natomiast miałam koraliki na sześć elementów i to nie w identycznej kolorystyce. Moja bransoletka różni się także innymi drobnymi modyfikacjami, ale podstawy wzoru zaczerpnęłam z oryginału.

A oto efekt mojej inspiracji:




Życzę wszystkim udanego dnia :)

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Cubic raw - bangle

Zamarzyła mi się bransoletka bangle zrobiona kubikiem. Wczoraj taką właśnie udało mi się skończyć, a dzisiaj zrobiłam jej zdjęcia.




Ścieg cubic raw daje pracy sztywność, ale moja bransoletka jest bardzo elastyczna, co pokazuje ostatnie zdjęcie. W swoich pracach nigdy mocno nie zaciągam żyłki, więc nawet mój "kubik" jest dość plastyczny.


Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa w komentarzach :)
Miłego dnia :)

czwartek, 26 czerwca 2014

Kolczyki rivoli w fiolecie

Odpoczęłam sobie od koralików ponad miesiąc i teraz wracam do nich z przyjemnością. Pracą, którą Wam dzisiaj przedstawię są oplecione kaboszony rivoli. Kamyki są dość duże, mają 16 mm średnicy. Za małe się jeszcze nie biorę, najpierw poćwiczę na większych. Zresztą one wcale takie ogromne się nie wydają, dla mnie są w sam raz.




Kryształek jest przezroczysty, ale w oplocie przejmuje barwę koralików i wygląda jakby był lekko fioletowy - tak przynajmniej widać to na zdjęciach.

Życzę wszystkim miłego popołudnia :)

poniedziałek, 19 maja 2014

A to niespodzianka!

Dzisiaj rano listonosz przyniósł mi paczuszkę z wygraną w candy u Ani z Niesfornych szmatek. Po wyjęciu zawartości byłam lekko zaskoczona tym co zobaczyłam. Bo prezentem okazał się igielnik, ale miałam wątpliwości, co to są te zielone "robaczki" wystające z igielnika ;) Dopiero kiedy Ania mi podpowiedziała, a ja wpięłam szpilki w igielnik - sprawa się wyjaśniła. Otóż dopiero wtedy ukazały się w całej krasie kaktusy!

Igielnik bez szpilek:


I ze szpilkami:


Nie mogę się nadziwić jak sprytnie jest to wykonane, z pomysłem, dokładnie i do tego bardzo wygodnie się użytkuje. Bo igielnik jest naprawdę rewelacyjnie uszyty.

Aniu, zrobiłaś mi ogromną radochę tym prezentem i wywołuje on uśmiech na mojej twarzy ilekroć na niego spojrzę :) Masz dziewczyno niesamowitą wyobraźnię i zdolne paluszki. Bardzo Ci za niego dziękuję :)

A ja wszystkim życzę miłego wieczoru :)