sobota, 16 stycznia 2016

Zielona serwetka z różą

Dzisiaj zaprezentuję Wam serwetkę z różą. Wzór zaczerpnęłam z "Robótek ręcznych" nr 7 z 2003 roku. Wprowadziłam niewielkie zmiany w mojej pracy w porównaniu z modelem gazetkowym. Użyłam tych samych zielonych nici, co w poprzedniej okrągłej serwetce. A jej wymiary to ok. 45x40 cm.


Na drugim zdjęciu widać, że serwetka nie jest idealnie prosta. Wynika to z faktu, że jej nie napinałam, bo nie mam do tego warunków, tylko przeprasowałam gorącym żelazkiem z parą. Do tego puste kratki wzoru mogą powodować lekkie zwężanie pracy. Ale takie są uroki ręcznej roboty ;)


Pozdrawiam Was ciepło i życzę udanego weekendu :)

wtorek, 12 stycznia 2016

Zielona serwetka

Bardzo miałam ochotę zrobić jakąś szydełkową serwetkę, więc wyciągnęłam swoje gazetki robótkowe, żeby znaleźć odpowiedni model. A w tych gazetkach... same piękne wzory, co jeden to ładniejszy... Trudno było wybrać ten najpiękniejszy. Postawiłam więc na coś prostego, co nie sprawi mi trudności, a da radochę z szydełkowania. Zabrałam się za model z "Robótek ręcznych" nr 6 z 2003 roku. Serwetka jest zmodyfikowana przeze mnie, bo brzeg bardzo falował, więc go zmieniłam.

Oto ona:



Serwetka wykonana jest z grubszych nici bawełnianych, nie jest usztywniona, tylko wyprasowana gorącym żelazkiem z parą. Ma ok. 25 cm średnicy.

Życzę miłego dnia :)

piątek, 8 stycznia 2016

Bransoletki

Wiem, wiem - takich bransoletek już widzieliście u mnie sporo, ale skoro zrobiłam to pokazuję. Cóż, ja po prostu lubię je robić i ciągle mnie bawi to dobieranie i miksowanie kolorów.






Pozdrawiam Was serdecznie :)

piątek, 1 stycznia 2016

Czytelnicze podsumowanie ubiegłego roku

Zanim przejdę do książek, to najpierw chciałam Wam złożyć życzenia noworoczne - niech zdrowie i pogoda ducha Wam dopisują, a Wasze plany się spełniają :)
Chciałam też podziękować za życzenia, które od Was otrzymałam :)

A co do książek, to przeczytałam kilka pozycji więcej niż w poprzednim roku. Uważam jednak, że mogłabym poświęcić czytaniu trochę więcej czasu, zamiast np. oglądać telewizję. Choć nie ma co się zmuszać do czegoś na siłę, bo czytanie ma być przyjemnością, a nie obowiązkiem, bo tak wypada.

A moje lektury przedstawiają się następująco:

1. Kolekcjoner - Alex Kava
2. Zakład o miłość - Agnieszka Lingas-Łoniewska
3. Dolina mgieł i róż - Agnieszka Krawczyk
4. Upalne lato Kaliny - Katarzyna Zyskowska-Ignaciak
5. Fartowny pech - Olga Rudnicka
6. Głowa anioła - Hanna Cygler
7. Rudowłosa - Jaye Wells
8. Mag w czerni - Jaye Wells
9. Zielonooki demon - Jaye Wells
10. Do trzech razy Natalie - Olga Rudnicka
11. Tajemnice Luizy Bein - Renata Kosin
12. Farciara - Dorota Wachnicka
13. Krok do szczęścia - Anna Ficner-Ogonowska
14. Scenariusz z życia - Anna M. Brengos
15. Powrót na Staromiejską - Anna Mulczyńska
16. Fortuna i namiętności. Tom 1. Klątwa - Małgorzata Gutowska-Adamczyk
17. Świat pani Malinowskiej - Tadeusz Dołęga-Mostowicz
18. Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet - Stieg Larsson
19. Dziewczyna, która igrała z ogniem - Stieg Larsson
20. Zamek z piasku, który runął - Stieg Larsson
21. Anioł w kapeluszu - Monika Szwaja
22. Pogromca lwów - Camilla Läckberg
23. Słodsze niż czekolada - Sheila Roberts
24. Tajne archiwa archeologii - Luc Bürgin
25. Milaczek - Magdalena Witkiewicz
26. Kochanek pani Grawerskiej - Krystyna Śmigielska
27. Nemezis - Agatha Christie
28. Mąż, którego nie znałam - Sylvia Day
29. Motylek - Katarzyna Puzyńska
30. Dziecko - Torey L. Hayden
31. Kameliowy ogród - Sarah Jio
32. Diabli nadali - Olga Rudnicka
33. Więcej czerwieni - Katarzyna Puzyńska
34. Urojenie - Janusz Koryl
35. Zapomniane marzenia - Jayne Ann Krentz
36. Oszustka - Karen Robards

I jeszcze ku pamięci zapisuję tutaj ilość książek przeczytanych przez mojego męża - 69. To niezły wynik, biorąc pod uwagę, że jest niezwykle zapracowanym człowiekiem. Ale potrafi czytać o wiele szybciej ode mnie, a ja nie należę do osób, które wolno czytają :)

Pozdrawiam wszystkich bardzo cieplutko, buziaki :)