niedziela, 1 lutego 2026

ABC - opowiadanie

Znalazłam u Uli zabawę słowną, która polega na napisaniu krótkiego opowiadania, gdzie każde zdanie musi zaczynać się kolejną literą alfabetu. Pomysł bardzo mi się spodobał i stworzyłam krótki tekst zgodnie z wytycznymi.

Zielona sukienka

Alicja stała w galerii handlowej przed wystawą sklepu z ubraniami i patrzyła na sukienkę w kolorze głębokiej zieleni.

Była nią zachwycona.

Cały czas patrzyła na suknię i nie mogła się ruszyć sprzed wystawy.

- Dość tego - pomyślała.

Energicznie skierowała się w prawo i nagle zderzyła się z młodym mężczyzną.

- Fajtłapa - wysyczał w stronę Alicji.

- Gdzie leziesz! - rzucił do niej.

- Hola, hola - jakiś starszy pan ujął się za dziewczyną.

Inni ludzie przechodzili obok nich niezainteresowani sytuacją.

Jednak po chwili ktoś się zorientował, że ten starszy mężczyzna to bardzo znany aktor i wokół Alicji zaczął się zbierać mały tłumek pragnący autografów i zdjęć ze znanym człowiekiem.

Ktoś zaczął przepychać się do środka zbiegowiska i Alicja znów wpadła na młodego człowieka.

Lekko się przestraszyła, że ten znowu ją obsztorcuje, ale on tylko spojrzał na nią i cicho powiedział:

- Łatwo nie będzie.

Mrugnął do niej okiem i dodał:

- No, nie będzie łatwo wyrwać się z tego tłumu.

Odwrócił się i zaczął przeciskać się między zebranymi gapiami.

Po chwili Alicja zaczęła iść za nim oddalając się od zbiegowiska i zostawiając aktora samego.

Raz tylko obejrzała się za siebie, ale widać było, że znany celebryta doskonale czuje się wśród swoich fanów i chętnie pozuje do zdjęć.

Szła chwilę za młodym człowiekiem, a potem skierowała się ku wyjściu z galerii.

Tramwajem dotarła do domu zmęczona po całym dniu pełnym intensywnych wrażeń, ale z mocnym postanowieniem, że kupi tę zieloną sukienkę.

Usiadła przy komputerze i zaczęła przeglądać oferty sklepów internetowych, gdzie znalazła swoją wymarzoną kreację.

Wiedziała, że nie musi nawet przymierzać sukienki i że będzie wyglądać w niej świetnie, więc szybko zamówiła ją z dostawą do domu.

Zielona sukienka miała być dostarczona następnego dnia i kiedy kurier nazajutrz zapukał do drzwi szybko pobiegła otworzyć, a wtedy zobaczyła młodego mężczyznę spotkanego w galerii trzymającego paczkę w ręku...


Lubię takie zabawy, zawsze sprawiają mi mnóstwo radości podczas tworzenia.

Pozdrawiam Was serdecznie :)