niedziela, 3 maja 2026

Przeczytane od stycznia do kwietnia

Przez te cztery miesiące przeczytałam cztery książki. Niezbyt dużo, ale mogę się usprawiedliwić tym, że wzięłam się trochę za dzierganie.

A oto moje lektury:

Maria Tudor. Pierwsza królowa - Linda Porter

Skrzep - Robert Małecki

Klub Ognia Piekielnego - Anne Perry

Miodowa pułapka - Unni Lindell

Pierwsza pozycja to książka historyczna. Sięgnęłam po nią, bo chciałam się czegoś więcej dowiedzieć o siostrze Elżbiety I. I tak jak się spodziewałam, życie Marii wcale nie było usłane różami. Maria przez całe lata nie była pewna swojego losu, a jej sytuacja wciąż się zmieniała i była zależna od jej ojca Henryka VIII. W końcu została królową Anglii, ale nie panowała zbyt długo, bo po kilku latach zmarła w wieku zaledwie 42 lat.

Pozostałe książki to kryminały. Najlepiej mi się czytało "Skrzep" Roberta Małeckiego.

Pozdrawiam serdecznie :)


6 komentarzy:

  1. Nie jest mi po drodze z tymi książkami, bo mało czytam kryminałów. Fajnie, że Ty trafiłaś na takie co Ci się podobają. Życzę kolejnych ciekawych lektur.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kryminały u mnie przeważają i to już od dłuższego czasu. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Aniu super że coś udało się przeczytać 😀 życzę kolejnych trafionych opowieści 😀 pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Średnio jedna książka na miesiąc - nie jest źle ;) Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. U mnie też początek roku to niewiele przeczytanych książek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprócz książek było też trochę dziergania, a przecież się nie rozdwoję ;) Pozdrawiam :)

      Usuń